Wtorek w Tralee

Dzisiaj jak każdego dnia w pracy wykonywałyśmy wiele różnych czynności  w kuchni. I tak minął kolejny nasz dzień dzień w Tralee. Zaraz  po pracy odpoczywałyśmy u rodziny goszczącej. Całe popołudnie miło spędziłyśmy w przepięknym ogródku wraz z uroczym kotkiem Emi.  Z współlokatorką uważamy ten dzień za udany mimo małego wypadku (oparzenia podczas pracy).

Mamy nadzieję ze jutrzejszym  dzień również będzie cudowny.

Drugi tydzień pracy w Tralee.

Dzisiaj zaczęliśmy nasz drugi tydzień pracy w Tralee.

Po przebudzeniu i przygotowaniu się do wyjścia, o godzinie 9:00 wyruszyłam do miejsca pracy, jest to dość długa i wyczerpująca droga, ale za to można ujrzeć piękne widoki zielonych wzgórz.
Praca minęła szybko dzięki dobremu towarzystwu i dobrej kawie ^°^

Wychodząc postanowiłam wrócić drogą przez park, śmiało mogę stwierdzić, że jest to jedno z moich ulubionych miejsc w tym pięknym mieście


Pod koniec dnia,  myślę że wszyscy jesteśmy zmęczeni, ale po odpoczynku  gotowi na następny dzień 🙃

Grażynka

Niedziela 14.07.2019r

Po 1 tygodniu pracy w końcu nadszedł czas na odpoczynek. Niektórzy z nas spędzili go na plaży, a inny spacerując i poznając uroki Tralee. Było to dla nas wszystkich bardzo udany tydzień.

Sobota 13.07.2019

Dzisiaj całą grupą wyruszyliśmy na wycieczkę po Ballybunion beach. Wyjechaliśmy z Tralee o 10:00, a ponieważ miejscowość to oddalona jest o 35 km, to  na miejscu byliśmy  po około 30 minutach.

Wszyscy uwieczniliśmy na zdjęciach przepiękne widoki takie jak:


 

Aktywnie spędziliśmy nasz czas, spacerowaliśmy ścieżką widokową podziwiając klify, a na plaży graliśmy w piłkę i badmintona, a niektórzy nawet popływali w oceanie.             O godzinie 15:00 wyruszyliśmy w drogę powrotną do Tralee. Po powrocie na pewno każdy z nas musiał odpocząć. Pierwsza wycieczka grupowa zakończona sukcesem 👍

Piąty dzień naszych praktyk w Tralee

W dzisiejszym dniu mieliśmy ostatni dzień praktyk w tym tygodniu. Mieszkam  wraz z Mikołajem, ale do pracy chodzimy w innych godzinach. Mikołaj zaczyna praktyki rano a ja popołudniu. Droga do pracy  nigdy mi się nie dłuży, ponieważ jak na razie pogoda dopisuje i mogę podziwiać Tralee, gdzie dominuje zielony kolor a w tle widać góry. Położenie Tralee jest fantastyczne ponieważ jest ocean i góry  przez co widać wzmożony ruch turystyczny w okolicy. W dzisiejszym dniu miałem bardzo dużo pracy, ponieważ na kuchni przygotowywane były potrawy na wesele organizowane w weeked. To był ciężki dzień, ale wiele się nauczyłem (pracuję razem z Beatą w kuchni renomowanego hotelu).  Mikołaj również nie miał łatwego dnia, dlatego wieczorem po kolacji szybko poszliśmy spać. Jutro przecież  czeka nas wycieczka nad ocean i trzeba zregenerować siły.
Pozdrawiamy
Mikołaj i Olek

Czwarty dzień Naszych Praktyk! :)

Jak codziennie rano wstaliśmy i zjedliśmy irlandzkie śniadanie. W drodze do pracy spotykamy się z wielką sympatią ze strony Irlandczyków. Nieznajomi ludzie mówią do nas DZIEŃ DOBRY i uśmiechają się bardzo  życzliwie  co dla nas jest bardzo miłe. Wraz z Bernadką pracujemy w dwóch różnych miejscach, ale mieszkamy u tej samej rodziny 🙂 Z pracy mamy 5 minut drogi do Penneys, co wiąże się z tym, że codziennie tam zaglądamy  🙂  i Pozdrawiają wszystkich

Anita i Bernadka

Czwarty dzień w Tralee

Dzisisjszy dzień w pracy minął bardzo szybko, ponieważ byliśmy bardzo zapracowani. W swojej pracy przeprowadzaliśmy obróbkę wstępną warzyw, owoców, mięsa,sera. Po odbytych 8 godzinach stażu i nabyciu nowego doświadczenia udaliśmy się odpoczywać do rodzin nas goszczących.  Z podekscytowaniem czekamy co przyniosą kolejne dni. 

Trzeci dzień na zielonej wyspie

Dzisiejszego dnia była słoneczna pogoda. Rano każdy z nas wyruszył w miejsce odbywających się praktyk. Poznaliśmy więcej osób pracujących, które będą z nami przez cały okres praktyk. Następnie spędziliśmy czas spacerując po mieście. Patrycja i Magda

Pierwszy dzień w miejscu praktyk

W dzisiejszym dniu przywitała nas ładna pogoda, każdy z nas udał się do swojego miejsca praktyk. Poznałyśmy mentora, który jest opiekunem w naszym miejscu pracy oraz pozostałych pracowników. Zapoznałyśmy się z ogólnym zakresem swoich czynności zawodowych. W czasie wolnym spędziłyśmy miło czas na zakupach. 😊😃
Kamila i Julia

Pierwszy dzień pobytu w Tralee

Dzisiaj odpoczywaliśmy po ciężkiej podróży autobusem i samolotem.

Zapoznaliśmy się z host rodzicami.Spacerowaliśmy po pięknych miejscach w centrum miasta. Zobaczyliśmy najpopularniejszy park w Tralee w którym znajduje się lokalny Irlandzki  teart Siamsa Tire. Następnie spacerowaliśmy po parku robiliśmy zdjęcia przy fontannie oraz przy pomniku Rose of Tralee.

Później wróciliśmy do domów goszczących  i odpoczywaliśmy.

Lidka i Natalka

Już niebawem kolejny wyjazd do Irlandii.

Dzisiaj jeszcze w domu, pakowanie, zakupy,  ale jutro w sobotę o 18.00 zbiórka pod ZSU-HiG w Przemyślu i pożegnania z najbliższymi. Nadszedł czas realizacji trzytygodniowego stażu zagranicznego dla 18 uczniów naszej szkoły. Okres wakacji, ale niektórzy postawili na rozwój zawodowy, językowy i osobisty. Realizacja założonych celów stażu będzie miała miejsce w miejscowości Tralee na zachodnim wybrzeżu Irlandii. Zachęcamy do śledzenia  codziennych relacji z naszego pobytu.

Trzymajcie za nas kciuki, wasze wsparcie, wpisy i komentarze będą mile widziane.

Zespół projektowy

Ostatni dzień na Zielonej Wyspie

Niestety nadszedł czas powrotu do Polski . Wiele z nas przywiązało sie czy to do rodzin goszczących czy do załogi w naszych miejscach praktyk.Po 3 tygodniach cieżkiej lecz satysfakcjonujacej pracy wracamy do Polski
Wyjechaliśmy do Lotniska w Dublinie ok.5 rano po drodze czekaly nas miłe niespodzianki
Bezproblemowo przeszliśmy odprawę i zostalo tylko czekac na lot do Niemiec

W Niemczech odbył się Maraton po lotnisku …..ale spokojnie daliśmy rade

W Krakowie byliśmy ok godz 19 Wróciliśmy około 22:00 To była naprawdę SUPER przygoda.

Sabina i Weronika

Ostatnia wycieczka

Mimo nie sprzyjającej nam pogody, ostatnia wycieczka była niesamowita. Po długim spacerze mogliśmy podziwiać widoki zapierające dech w piersi. Naprawdę żal opuszczać nam Irlandię.

Ostatni dzień w pracy

Ostatni dzień w pracy był bardzo “busy”, bowiem piątek jest początkiem weekendu, a w Irlandii tradycją jest że ludzie wychodzą do lokali.

Dla zwykłych ludzi to czysta przyjemność, ale dla pracowników gastronomi to ciężka praca.

Pożegnaliśmy się z pracą.

Pożegnania czas

Dzisiejszy dzień był bardzo wyczerpujący, od razu zabrałem się za krojenie warzyw, następnie panierowałem kalmary, obrabiałem krewetki a na koniec przyrządzałem desery.

Po zakończeniu swojej pracy pomagałem pani Ewie, zabraliśmy się za wydawanie potraw z krewetek, małż i ryb.Znalezione obrazy dla zapytania ahernes seafood

Podobny obraz

Na zakończenie praktyk, fotka z najlepszą szefową 😛   No i pożegnanie.

Ostatnie dni w Irlandii :)

Mija kolejny dzień naszego pobytu w Irlandii ☺

Po zakończeniu pracy, w dniu dzisiejszym zostało zorganizowane spotkanie w Centrum Kultury Irlandzkiej. Podczas spotkania instruktorka  tańca nauczyła nas kilku kroków tanecznych.  Z pewnością je kiedyś wykorzystamy .

Było bardzo przyjemnie  i wesoło . To był to wspaniały wieczór spędzony w bardzo miłym towarzystwie. W naszej pamięci pozostaną wspomnienia ,z każdego dnia spędzonego w Irlandii . Dziękujemy ! ☺

Już prawie koniec..

Nikomu z nas nie chce się wierzyć, że to jeszcze 6 dni do zakończenia naszej przygody. Wielu z nas bało się  o barierę językową, ale ludzie są naprawdę wyrozumiali i chętnie pomagają 😀 szczególnie pracodawcy. Razem z Anitą mamy super załogę która najchętniej przyjęłaby nas do pracy na stałe! Ciężko będzie ich  zostawić……ale, jak to niejednokrotnie powtarzają zawsze możemy wrócić w wakacje 😀 .

Oto kilka zdjęć prac Anity (wyroby cukiernicze ) i zdjęcia miejsca pracy Magdy 🙂

Nasz ostatni wtorek

Dzisiejszy dzień był równie pracowity jak każdy poprzedni.Prace rozpoczęłyśmy o godzinie 10:00. Naszym zadaniem było wykonanie kruchych ciasteczek podawanych do napojów gorących, a także przygotowanie posiłków dla naszych klientów.Osoba, która w bieżącym tygodniu pełniła funkcję  kelnera wypełniała obowiązki takie jak: wydawanie posiłków, przygotowywanie kawy i herbaty, a także porządkowanie sali konsumpcyjnej.  Ostatnim naszym zadaniem było zadbanie o czystość stanowiska .

Izabela, Wiktoria,Kamila

Wycieczka do Lismore !

To już nasza przedostatnia wycieczka! Tym razem razem zwiedzaliśmy miasto Lismore. Położone jest ono u podnóża masywnego zamczyska księcia Devonshire. Już w VII w. posiadało  ono uczelnię, która cieszyła się uznaniem w Europie. Byliśmy w zamku z 1814r, który jest połączony z parkiem  zajmujacym  powierzchnię 28 hektarów. Park jest najbardziej romantycznym miejscem w całej Irlandii. Na koniec wyprawy obejrzelismy film o historii miasta, w którym byliśmy. Wieczorem zorganizowaliśmy urodziny naszej koleżance Magdzie.

 


bty

 

Wolny dzien!

W końcu u nas zaczął się weekend, wstałyśmy, a za oknem śnieżyca, poczułyśmy się  jak byśmy były w  Polsce 🙂

Po południu postanowiliśmy zrobić niespodziankę, wraz z Wiktorią i Klaudią zrobiłyśmy tradycyjne polskie  pierogi. Było dużo zabawy i zbliżyło to nas do siebie.     

Wieczorem wybraliśmy się pubu aby zagrać w bilarda. Wszyscy się super bawili 🙂

Weronika&Sabina

Czytaj dalej

Jak ten czas ucieka..

Praca w restauracji The Red Store jest bardzo przyjemna, pomagając pracownikom w wielu czynnościach dużo się uczymy.
Irlandczycy mają bardzo duże poczucie humoru, które udziela się również nam. Jak wiadomo po pracy należy się chwila, żeby coś zjeść i odpocząć. Karmią nas tu bardzo dobrze. Dominika i Kinga

 

Został nam tylko tydzień!

Jak codziennie rano wstaliśmy,  wypijając gorącą kawę i jedząc  smaczne śniadanie. W drodze do pracy spotykamy się z wielką sympatią ze strony Irlandczyków. Nieznajomi ludzie mówią do nas DZIEŃ DOBRY i uśmiechają się bardzo życzliwie, co dla nas jest trochę dziwne. Pracujemy z Kacprem w jednej restauracji, w tym tygodniu mam pierwszą zmianę i zaczynam o 9.30, a Kacper o 15.00 do  wieczora. Bardzo zżyliśmy się z ludźmi pracującymi w  restauracji AHERNES. Są bardzo pomocni i wiele nas nauczyli, zwłaszcza jeżeli chodzi o przygotowanie potraw z ryb i owoców morza.

bty

YOUGHAL wieczorową porą  w drodze powrotnej do domu.

Ferie się skończyły, a w Irlandii dalej trwają

Dzisiejszy dzień zaczęliśmy typowym irlandzkim śniadaniem.Tak jak zawsze wyjechaliśmy z domu o 8:30 a o 9 byliśmy już w swoich miejscach pracy. Dzisiejszy dzień był “busy” jak to typowy piątek, z zarazem początek weekendu. Ja i Marco pracujemy w kawiarni The Priory Cafe a Piotrek w The Old Imperial Hotel.

Ja i Marco wraz z właścicielami kawiarni The Priory Cafe.

Po powrocie do domu wraz z naszą “host” rodziną przygotowaliśmy prawdziwa włoską pizzę. Rodzinie bardzo smakowała.

Pizza już prawie jest gotowa

A tu już gotowa

P.S.  Pozdrawiamy Bartek, Marco i Piotrek;-)

Kolejny dzień w pracy

Galeria

W tej galerii znajduje się 8 zdjęć.

Dzisiaj jak zwykle zaczęłyśmy naszą pracę o godzinie 10. Od razu po przebraniu się (nasze stroje a zwłaszcza spodnie w kwiaty robią wrażenie), rozpoczęłyśmy pracę. Na początku  pomagałyśmy przy pieczeniu ciast, a następnie  przy sporządzaniu potraw z menu. O godzinie … Czytaj dalej

Połowa za nami!

Aż się nie chce w to wierzyć, ale pierwszy tydzień zleciał w mgnieniu oka! Z dnia na dzień nabieramy coraz więcej wiedzy i wprawy w wykonywaniu naszej pracy. Naprawdę ciężko będzie opuścić to miejsce. Czy to w pracy, czy na ulicy czy, czy w domu, wszędzie daje się  zauważyć dużą życzliwości, sympatię i miłe spojrzenia ze strony Irlandczyków. Na każdym kroku widać ich uśmiech i bijący optymizm 😀

Moje miejsce pracy i ciastka mojej produkcji.

Pozdrawiamy: Anita i Magda

PS.

Zapraszamy do obejrzenia strony na Fb naszego Partnera w Youghal https://www.facebook.com/YITYoughal/   i polubienia – “łapki w górę”.

Wycieczka do Cork

Obrazek

Dzisiejszy wyjazd rozpoczęliśmy zbiórką o godzinie 10.00 na parkingu restauracji Red Store. Celem wyprawy była podróż do miasta Cork, stolicy hrabstwa,  oddalonego od Youghal ok. 60 km. Mieliśmy okazję przejść przez most Patrick’s Bridge nad rzeką Lee, zobaczyć pomnik Father Mathew, zrobić zakupy w Primarku. Atrakcją był również  spacer   malowniczymi  uliczkami Cork .Obserwowaliśmy również spacerujących Irlandczyków, który są zawsze uśmiechnięci i życzliwi. Po mile spędzonym popołudniu wróciliśmy do Youghal zmęczeni, jednak zadowoleni z wyjazdu.

W drodze powrotnej wszyscy świetnie się bawili – zresztą zobaczcie sami

Wolny dzień

Dzisiaj wstaliśmy o godzinie 9:30, zjedliśmy tradycyjne Irlandzkie śniadanie i razem z naszą host rodziną pojechaliśmy spotkać się ze całą grupą przy restauracji Red Store.

Mieliśmy zaplanowane na dzisiaj zwiedzanie najpiękniejszych  zakątków  Irlandii w hrabstwie Cork i Waterford między innymi:  wędrówka szlakiem górskim, podczas której mieliśmy okazję podziwiać piękny krajobraz gór i przełęczy znajdujących  w okolicy hrabstwa Waterford. Następnie przejechaliśmy nad Zatokę gdzie odbyliśmy krótki spacer wzdłuż morza. Mieliśmy okazję zrobienia pamiątkowych zdjęć w niezwykłej scenerii.

Widoki były nie do opisania! Pogoda nam sprzyjała, było super!

Z resztą zobaczcie sami.

Wiktoria i Klaudia.

Kolejny pracowity dzień w Youghal

W słoneczny poranek wstaliśmy o godzinie 9:00 po czym zjedliśmy typowe Irlandzkie śniadanie i pojechaliśmy do naszej pracy


w pracy było bardzo sympatycznie czas szybko minął o 16:30 przyjechał po nas Eammon podziwialiśmy piękne widoki było bardzo wesoło słuchaliśmy muzyki i śpiewaliśmy piosenki u nas weekend się już zaczął! 🙂

Relację zamieściła: Sabina i Weronika

Praktyka w Red Store Restaurant

W profesjonalnym i czystym stroju już o godzinie 10.00 byłyśmy gotowe do rozpoczęcia pracy.W restauracji “Red Story ” pomagałyśmy pracownikom przygotowywać lunch. Do najczęściej przygotowywanych dań należą różnego rodzaju ryby , mięso z kurczaka ,frytki i warzywa gotowane na parze. W restauracji panuje bardzo miły rodzinny klimat. Irlandczycy to bardo mili i przyjaźni ludzie. Czas spędzony w pracy mija nam bardzo szybko i przyjemnie 🙂

Kinga i Dominika

Drugi dzień na zielonej wyspie

Wstaliśmy rano, zjedliśmy typowe irlandzkie śniadanie, później pojechaliśmy do pracy  w Youghal wraz z naszą host “mamą”.  W naszych miejscach pracy wykonywaliśmy szereg zadanych czynności. Po powrocie byliśmy bardzo zmęczeni, ale później chcieliśmy się spotkać z resztą grupy.   My z naszą “rodziną goszczącą”Marco w pracy – “Marco The Fridge ” at work

Wspólne spotkanie całej grupy.