Sobota, 20 września

Sobota okazała się w naszym hotelu dniem robienia porządków, więc na prośbę naszej gospodyni, opuściliśmy pokoje i wybraliśmy się wszyscy kursowym autobusem na wycieczkę do pobliskiego Trogiru


Warto zaznaczyć, że na obrzeżach Kaszteli mieści się międzynarodowe lotnisko Split, położone niemalże nad samym Morzem Adriatyckim – wybrzeże znajduje się zaledwie kilkaset metrów od terminala. Lotnisko Split znajduje się około 20 km na północny zachód od centrum Splitu i 6 km od Trogiru.

Trogir (chorw. Tragurion) – portowe miasta założone w III wieku p.n.e. przez greckich kolonizatorów. Ta wyjątkowa starówka, wpisana na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO w 1997 roku, to najlepiej zachowany średniowieczny zespół urbanistyczny w całej Chorwacji. Wędrując jej wąskimi, kamiennymi uliczkami odbywa się podróż przez dwa tysiące lat historii Adriatyku. Trogir najlepiej zwiedzać dwukrotnie – za dnia, by podziwiać architektoniczne detale, oraz wieczorem, gdy łagodne oświetlenie wydobywa niepowtarzalny charakter miasta, a upał ustępuje przyjemnej morskiej bryzie.


Nie bez powodu Trogir nazywany jest „Małą Wenecją” lub „zamkiem na wodzie”. Leży na wyspie i jest połączony z kontynentalną częścią Chorwacji tylko mostem. Ten kompaktowy obszar teoretycznie można obejść w godzinę, jednak urok wąskich, krętych uliczek i liczne zabytki sprawiają, że większość zwiedzających spędza tu znacznie więcej czasu, odkrywając kolejne architektoniczne perełki.

Port w Trogirze to kolejny „must visit” na naszej liście

Promenada w Trogirze, którą widać na tym zdjęciu, to centrum życia miasta. To tylko część starego miasta, ale to właśnie ten bulwar wysadzany palmami, to nabrzeże gdzie restauracje serwują typowe, chorwackie potrawy. Na koncu zaś promenady jest twierdza Kamerlengo

Photo by Maciej Matwiej

Piątek, 19 września

Wczoraj spacerowaliśmy po Splicie w ciągu dnia, oglądaliśmy miasto skąpane w promieniach słońca, ale noc na również swoje prawa…

fragment Starego Miasta

Stare Miasto w Splicie to labirynt kamiennych uliczek, schodów i placów, które zachowały swój średniowieczny urok. Wiele z tych budynków zostało zbudowanych na ruinach starożytnego pałacu, a ich mury dosłownie przenikają się z historią. Architektura jest mozaiką różnych stylów – od wczesnochrześcijańskich, przez romańskie, po barokowe i renesansowe elementy, co świadczy o bogatej historii miasta. Stare Miasto jest żywym sercem Splitu, pulsującym centrum kulturalnym i społecznym. Dzięki swoim licznym kawiarniom i restauracjom, turyści, mogą tu doświadczyć prawdziwego stylu życia mieszkańców. Kultura kawiarniana jest tu szczególnie rozwinięta, a siedzenie na zewnątrz i obserwowanie życia miasta to ulubione zajęcie wielu osób.
Ze względu na swoje znaczenie historyczne i kulturowe, Stare Miasto w Splicie jest chronione jako część Światowego Dziedzictwa UNESCO.

Promenada Riva to jedno z najbardziej charakterystycznych miejsc w Splicie, serce towarzyskiego życia miasta. Riva rozciąga się wzdłuż południowej strony Pałacu Dioklecjana, bezpośrednio przylegając do błękitnych wód Adriatyku. Wyjątkowe połączenie historycznej architektury i śródziemnomorskiej atmosfery sprawia, że promenada jest ulubionym miejscem zarówno dla mieszkańców miasta, jak i turystów.

Równie urokliwe, a na pewno bardziej tajemnicze, są boczne uliczki…

Na koniec widok na port

„pożyczone” z https://bankzdjec.net/split3.php

Czwartek, 18 września

Skoro Chorwacja to obowiązowo Split, szczególnie że to tylko jakieś 40 minut autobusem od Kaszteli.To najważniejsze miasto Dalmacji, położone nad Morzem Adriatyckim. Słynie ze starożytnego Pałacu Dioklecjana (wpisanego na listę UNESCO), który stanowi samo serce tętniącego życiem starego miasta. Główną nadmorską promenadą jest Riva, a tuż obok znajduje się znana piaszczysta plaża Bačvice. Jest piękny zarówno dniem jak i wieczorową porą. W Splicie mieści sie siedziba naszej organizacji wspomagającej, która znalazła nam zakłady pracy, w których odbywamy praktyki

https://www.nekera.pl/poradnik/split-przewodnik-po-miescie-cesarza-dioklecjana/

Split to drugie co do wielkości miasto w Chorwacji i bardzo popularna estynacja turystyczna nad Morzem Adriatyckim, zachwyca nie tylko śródziemnomorskim klimatem, ale przede wszystkim unikalną architekturą. Biały wapień stanowiący budulec starych budowli, błękit nieba, zieleń palm i połyskująca tafla wody tworzą unikatowe widoki. Najsłynniejszy z nich to Pałac Dioklecjana. Zbudowany w IV wieku n.e. na rozkaz cesarza Dioklecjana, który postanowił spędzić tutaj swoje ostatnie lata życia, jest jednym z najlepiej zachowanych zabytków rzymskiej architektury na świecie. Żadne słowa nie oddadzą atmosfery tego miejsca, żeby ją poczuć, trzeba tam być, ale gdy się nie da to warto chociaż poogladać zdjęcia…

Jednym z najbardziej charakterystycznych miejsc w Splicie, serce towarzyskiego życia miasta, które tętni energią zarówno w ciągu dnia, jak i nocą to Riva. Promenada rozciąga się wzdłuż południowej strony Pałacu Dioklecjana, bezpośrednio przylegając do Adriatyku. Unikatowe połączenie historycznej architektury i śródziemnomorskiej atmosfery sprawia, że promenada jest ulubionym miejscem zarówno dla mieszkańców miasta, jak i turystów.

Widoki, które chyba nigdy się nie nudzą…

Środa, 17 września

Kasztela w obiektywach naszych telefonów, czyli ciąg dalszy poznawczej roli podróży

Chorwacja rozpieszcza nas piękną, słoneczną pogodą, więc uzupełniamy poziom witaminy D3, dużo spacerujemy, podziwiając widoki i zagląjąc w różne zakamarki.

Morze na wyciągnięcie ręki

Nazwa Kasztela pochodzi od słowa kasztel, oznaczającego obronna, warowną budowlę. W jej w skład wchodzi aż siedem miejscowości i w każdej jest minimum jeden kasztel. Są one rozmieszczone na przestrzeni 17 km, wzdłuż malowniczego wybrzeża Zatoki Kasztelańskiej. W sumie, dawni właściciele ziemscy zbudowali 17 kaszteli, przede wszystkim w celach obrony przed najazdami osmańskimi.

Osoby preferujące spędzanie czasu na wycieczkach i zwiedzaniu ciekawych miejsc i poznawaniu zabytków powinny być zadowolone, gdyż Kastela to miejscowość, która zdecydowanie temu sprzyja. Poniżej przedstawiam kilka zabytków i ciekawych, wartych odwiedzenia miejsc. Zacznimy od Kastel Gomilica

Zamek Gomilica to jeden z najlepiej zachowanych i najbardziej malowniczych zamków w regionie. Został zbudowany w 1545 roku przez benedyktynki z klasztoru św. Kosmy
i Damiana, które otrzymały od księcia trogirskiego ziemię pod budowę obronnego schronienia dla siebie i lokalnej ludności. Zamek od samego początku miał charakter obronny – był otoczony murem, fosą i zwodzonym mostem, który dziś zastępuje kamienny mostek prowadzący do głównej bramy.
Zamek Gomilica zdobył międzynarodową sławę, gdy posłużył jako plan zdjęciowy do serialu „Gra o tron” – to właśnie tutaj kręcono sceny przedstawiające miasto Braavos. Dzięki temu miejsce zyskało nowych fanów i stało się ważnym punktem
na mapie filmowych pielgrzymek po Chorwacji.

Zamek Vitturi to z kolei najbardziej reprezentacyjna budowla w Kaštel Lukšić i jeden z najcenniejszych zabytków w całym pasie Kašteli. Wzniesiony został w drugiej połowie XVI wieku przez szlachecką rodzinę Vitturi z Trogiru. Zaprojektowano go jako dwuskrzydłowy pałac renesansowy z wewnętrznym dziedzińcem, wieżami narożnymi i otaczającą go niegdyś fosą. Do zamku prowadził kiedyś most zwodzony, dziś zastąpiony stałym kamiennym przejściem. Całość wzniesiono z białego kamienia, z ozdobnymi arkadami oraz loggią. Jego mury bardzo często są tłem dla różnych wydarzeń kulturalnych

Zamek Vitturi znany jest również z lokalnej legendy o nieszczęśliwej miłości Miljenko
i Dobrila, która nazywana jest chorwackim odpowiednikiem „Romea i Julii”. Historia zakochanych z wrogich rodów, którzy zostali pochowani razem w miejscowym kościele św. Jana, przyciąga miłośników romantyzmu i historii.

W Kastel Novi znajduje się Pomnik jeźdźca, zwany również „Zwiastunem wolności”
i powstał w celu upamiętnienia wszystkich tych, którzy polegli bohaterską śmiercią
w walce z włoskim okupantem w latach 1941-1943.


Kaštel Sućurac to najstarsza z siedmiu miejscowości tworzących Kaštela. Uważana jest za miejsce, gdzie rozpoczęła się budowa zamków wzdłuż zatoki kaštelańskiej. Jej historia sięga 1392 roku, kiedy to arcybiskup Splitu Andrija Gualdo wzniósł pierwszy zamek jako schronienie dla okolicznej ludności przed najazdami osmańskimi.

Baszta Nehaj w Kaštel Štafilić to jeden z najlepiej zachowanych przykładów późnogotyckiej architektury obronnej w Dalmacji. Wzniesiona została w 1548 roku przez rodzinę Stafilićć, której miejscowość zawdzięcza swoją nazwę. Budowla miała chronić przed najazdami tureckimi, które w tym okresie zagrażały całemu wybrzeżu

W przeciwieństwie do większości zamków, które z czasem przekształcano w rezydencje lub osiedla mieszkaniowe, baszta Nehaj nigdy nie została zintegrowana z miastem, co sprawiło, że zachowała swoją pierwotną formę. Dziś stoi samotnie, na tle morza i gór Kozjak, jako monumentalna pamiątka po burzliwych czasach XVI wieku. Obecnie nie jest udostępniona do zwiedzania, ale można ją podziwiać z zewnątrz i fotografować – jest jednym z najczęściej rozpoznawalnych symboli Kašteli. W okolicy znajduje się również legendarne drzewo oliwne Mastrinka, szacowane na ponad 1500 lat

źródło: https://www.dalmatia.hr/pl/activities/1-500-godina-stara-maslina/

Uff, chyba wystarczy, co nie oznacza, że ciąg dalszy nie nastąpi, ale pewnie o Splicie albo Trogirze…

Wtorek 16 września: podróże kształcą

Ta cześć Chorwacji, która mieliśmy okazję poznać podczas naszego wyjazdu to Dalmacja. Dalmacja to historyczna kraina, która ciągnie się przez Chorwację, Bośnię, Hercegowinę i Czarnogórę wschodnim wybrzeżem Adriatyku. Rozciąga się od wyspy Pag na północy, aż po Zatokę Kotorską na południu, tworząc pas o szerokości
do 50 km i długości około 400 km. Obejmuje również około 1000 przybrzeżnych wysp.

Bliskość morza wpływa zasadniczo na klimat, a co za tym idzie, na roślinność.

przydomowy ogród

Roślinność Dalmacji to typowa formacja śródziemnomorska, zdominowana przez wiecznie zielone zarośla makii, pachnące zioła (szałwia, kocanki) oraz liczne gatunki sosen, w tym sosna alepska i pinii. Krajobraz uzupełniają uprawy oliwek, fig, winorośli oraz egzotyczne palmy, agawy i oleandry. Wyższe partie gór porastają lasy iglaste

granatowiec (nie mylić z granatnikiem!)
drzewko oliwne
grapefriut „Sweety”

Latem na polach uprawnych można w Chorwacji znaleźć wielkie ilości dzikiej portulaki, którą można spotkać również w Polsce. To najsmaczniejsze z letnich dzikich warzyw. Na Bałkanach je się ją zwykle z ziemniakami. Można ją ugotować i podawać osobno, albo surową posiekać i wymieszać z gorącymi ziemniakami.

Moją uwagę przykuł chleb świętojański. Drzewo to ma liście podobne do jesionu, a owoce, strąki mają w środku słodkawą pulpę. Dawniej stanowiła ona pożywienie biedaków, robiono z niej też mąkę. Znany w Chorwacji pod nazwą rogacz, często stanowi dodatek do rakiji, nadając jej słodki smak. Rakiję z rogaczem powszechnie sprzedają się przy drodze ze Splitu do Dubrownika, w dolinie Neretwy.

Mam nadzieję, że tymi kilkoma zdjęciami zainspirowałam Was do dalszych poszukiwań informacji o Chorwacji jako destynacji turystycznej i kraju w Europie…

Wizyta przygotowawcza w Chorwacji

W ramach przygotowania do wyjazdu naszej młodzieży na staż zagraniczny, nauczycielki z zespołu projektowego ZSU-HiG, miały ogromną przyjemność gościć w Chorwackiej Kasteli. Korzystając z zaproszenia naszego partnera EU Mobility odwiedziłyśmy siedzibę firmy oraz proponowane miejsca praktyk. Wizyta przygotowawcza została zrealizowana w związku z projektem „Mobilność zagraniczna dodaje nam skrzydeł” / „International mobility gives us wings” 2024-1-PL01-KA122-VET-000238834, współfinansowanego przez Unię Europejską ze środków Europejskiego Funduszu Społecznego+, w Programie Fundusze Europejskie dla Rozwoju Społecznego 2021-2027 realizowanego na zasadach Programu Erasmus+.

Wspólnie z przedstawicielką instytucji pośredniczącej odwiedziłyśmy firmy, w których już we wrześniu nasi uczniowie będą odbywać swoje dwutygodniowe praktyki zawodowe. Miałyśmy okazję nie tylko zapoznać się z miejscami stażu, ale również spotkać się z właścicielami i kierownictwem firm, co pozwoliło nam lepiej poznać środowisko odbywania stażu przez naszą młodzież, a także skonkretyzować zasady współpracy.

Podczas wizyty sprawdziłyśmy także warunki zakwaterowania oraz zapoznałyśmy się z proponowaną ofertą wyżywienia. Możemy stwierdzić, że wszystko zstało zorganizowane z najwyższą starannością, co daje nam pewność, że nasi uczniowie będą mogli odbyć swoje praktyki zawodowe w bezpiecznych i komfortowych warunkach.

Dziękujemy pracownikom EU Mobility Croatia  za ciepłe przyjęcie, profesjonalizm oraz zaangażowanie.



Odwiedziny w przyszłych miejscach praktyk 😉
A potem czas na chwilę odpoczynku i zwiedzania 🤩
Widok na morze jest nieodłączną częścią naszego pobytu w tej części Chorwacji 💙

Dzień piąty – ostatni

Wszystko co dobre, szybko się kończy. Piątek to ostatni dzień naszego szwedzkiego job shadowing. Entuzjazm jakoś mniejszy, bo żal wracać…
Dziś zbieramy ostatnie doświadczenia z obserwacji szwedzkich mentorów i podsumowujemy efekty naszej współpracy. Jesteśmy bardzo wdzięczne naszym gospodarzom za ciepłe przyjęcie, otwartość, cierpliwość i chęć dzielenia się wiedzą, umiejętnościami i stosowanymi przez nich rozwiązaniami.

Z panem od sztuki
Babski team
Pod pracownią obróbki obrazu i projektów graficznych
W pracowni stolarskiej
Przemyski akcent w kuferku każdej stylistki

Każda z nas otrzymała stosowne certyfikaty


Będziemy tęsknić za:


… widokami …
… słodkościami…
Żegnaj Szwecjo na …

Dzień czwarty – kopenhaskie popołudnie

W ramach nagrody nasi mentorzy zabrali nas na wycieczkę po Kopenhadze.
Kopenhaga to stolica i jednocześnie największe miasto w Danii położone na wschodnim wybrzeżu wyspy Zelandia i częściowo Amager. Od 1 lipca 2000 roku połączona jest mostem nad Sundem ze szwedzkim Malmö.
Najbardziej rozpoznawalnym symbolem Kopenhagi jest Syrenka.

Niewątpliwie Dania słynie również z klocków Lego

Prawdziwe cudeńka z klocków

Podobnie jak w Malmo i Lund, Kopenhaga jest atrakcyjnym i ciekawym miastem

Nie, to nie pomyłka, w Kopenhadze też jest taki wiatrak
Kolorowe domy dla ludzi, w tym dla Hansa Christina Andersena, który wiele ze swoich baśni napisał właśnie w tym sasiedztwie
Kolorowe domki dla ptaków
Kolorowe lampiony dla nastroju

Wieża kościoła Najświętszego Zbawiciela: z 400 stopni prowadzących na jej wierzchołek 150 znajduje się na zewnątrz, w formie spiralnych schodów.

Rudetaarn, czyli Okrągła Wieża, została wybudowana, aby służyć jako obserwatorium astronomiczne. Z rozkazu króla Chrystiana IV wewnątrz budowli nie ma schodów, tylko odpowiednio nachylona droga, aby konie były w stanie przetransportować na dach budynku potrzebny sprzęt.

Tym razem nie było czasu na fikę, a szkoda, bo szwedzkie słodkości są naprawdę smaczne…

Dzień trzeci

Podobnie, jak w drugim dniu, w środę obserwowałyśmy naszych mentoruf 😉 przy pracy. Zwróciłyśmy uwagę na bardzo przyjazne relacje pomiędzy nauczycielami i uczniami, duży nacisk kładziony na samodzielne myślenie, autonomię i kreatywność.

Wzięłyśmy udział w spotkaniu z kadrą kierowniczą szkoły, podczas którego wymieniliśmy się doświadczeniami związanymi z nauczaniem i problemami związanymi z korzystaniem z AI oraz smartfonami.

Kolejnym obserwowanym aspektem szwedzkiej edukacji były zagadnienia związane z ochroną środowiska. Szwedzi bardzo poważnie traktują te kwestie.

W programie dnia nie mogło zabraknąć elementu kulturowego, tym razem eksplorowałyśmy zaułki Malmo:

A na koniec dnia nagroda proporcjonalna do wysiłku:

Dzień drugi

Drugi dzień naszego szwedzkiego job shadowing to kontynuacja działań z poniedziałku. Obserwowałyśmy naszych mentorów podczas pracy z uczniami, dyskutowałyśmy na temat sposobów realizacji różnych zagadnień, dzieliłyśmy się naszymi spostrzeżeniami, a nawet pomagałyśmy w prowadzeniu lekcji.

W szwedzkich szkołach nauczyciele kładą duży nacisk na kształcenie umiejętności krytycznego myślenia. Uczniowie realizowali projekt polegający na zbadaniu, w jaki sposób wybrane przez nich produkty codziennego użytku, wpływają na ludzki organizm. Wnioski zostały upowszechnione w formie plakatów.

Aby jak najefektywniej wykorzystać czas, po wizycie w szkole postanowiłyśmy kontynuować eksplorację uroków Lund. To miasteczko, w prowincji Skania, oddalone od Malmo o niecałe 20 km, największy ośrodek akademicki w krajach nordyckich, kształcący ponad 24 000 studentów pochodzących z krajów całego świata.

I tradycyjnie, w nagrodę: szwedzka fika, czyli zgłębianie tajemnic szwedzkich słodkości oraz fenomenu kawy

Dzień pierwszy

Na początek poznałyśmy naszych mentorów oraz kadrę kierowniczą placówki. Kolejny punkt programu to zwiedzanie szkoły oraz jej otoczenia i tu taka ciekawostka…

strefa relaksu pod chmurką
strefa relaksu pod dachem
… ogródek owocowo-warzywny z topinamburem przywiezionym z Polski

Spacerując po budynkach i rozmawiając z naszą opiekunką, zauważyłyśmy jak mocno wyeksponowana jest tematyka ekologiczna: plakaty promujące dbanie o środowisko, konkursy promujące ideę ZERO WASTE w gastronomii…

Po wizycie w szkole wybrałyśmy się na spacer po Lund. Wszystkie byłyśmy zauroczone niepowtarzalną atmosferą tego miejsca, przepiękną architekturą, uroczymi ludźmi. Zabrakło jedynie zieleni i kilku stopni Celsjusza więcej

„Wspaniała piątka”
W pięknych okolicznościach architektury

A w nagrodę fika, czyli

pyszna kawka i semla – drożdżowa bułeczka z marcepanem i bitą śmietaną

Marzenia się spełniają! Czyli jedziemy do Szwecji :-)

W ramach realizacji naszego najnowszego projektu pod nazwą „Mobilność zagraniczna dodaje nam skrzydeł” finansowanego ze środków Europejskiego Funduszu Społecznego Plus (EFS+) grupa 5 nauczycielek przedmiotów zawodowych rozpoczyna obserwację pracy szwedzkich nauczycieli w szkole w Lund.

Ale zacznijmy od początku…

W dniu 21.02.2025 wsiadłyśmy do pociągu jadącego najdłuższą trasą w Polsce: Przemyśl – Świnoujście.

Cały dzień spędziłyśmy w Świnoujściu podziwiając piękne widoki, zwiedzając oraz korzystając z ładnej pogody.

Wieczorem natomiast rozpoczęłyśmy całonocny rejs promem do Ystad… a potem znowu pociągiem do Malmö 🙂

Saying goodbye!

Nadszedł ostatni dzień praktyk, pożegnań, uroczystego podsumowania naszego pobytu z Partnerami irlandzkimi podczas którego wszyscy otrzymali certyfikaty.

Popołudniu pojechaliśmy na ostatnią, krótką ale niezapomnianą wycieczkę. Zobaczyliśmy wodospad Mahon Falls oraz klify w Ardmore.

Spotkania z symboliczną owieczką były stałym elementem naszych wycieczek:)

Do zobaczenia IRLANDIO!!!

Opiekunowie grupy.

Irlandio witaj!

Po kilku miesiącach przygotowań kolejna grupa naszych uczniów odbywa staż                w Irlandii. Grupa 35 uczniów ucząca się w zawodach: hotelarz, turystyka, reklama          i fototechnik i 3 nauczycieli w dniu 10.07.2022 r. wyleciała z Krakowskich Balic do Dublina a następnie przyjechała do Youghal.

IMG_218380243

W pierwszym dniu z samego rana odbyło się spotkanie informacyjne w biurze naszego partnera YIT, po czym uczniowie udali się do swoich miejsc praktyk. A my, czyli nauczycielki, po południu rozpoczęłyśmy odwiedzać rodziny goszczące.

A po obowiązkach przyszła pora na zwiedzanie:)

To był bardzo udany dzień pełen wrażeń.                                                                          Marta, Monika i Wioletta.

Dzień piaty

Wszystko co dobre  szybko się kończy… Nasz job shadowing w Finlandii również. Ostatniego dnia obserwowałyśmy lekcje języka angielskiego dla imigrantów oraz zapoznano nas z zastosowaniem w edukacji nowoczesnych technologii

Na koniec podsumowałyśmy wspólnie projekt

 

Dzień czwarty

Nasi gospodarze zadbali o to, aby nasz czwarty dzień w Finlandii był nie mniej intensywny niż poprzednie. Na początek odwiedziłyśmy kolejna kuchnię i spróbowałyśmy przepyszne pączki

Kolejny punkt programu to wycieczka rowerowa. Cały dzień towarzyszyli nam uczniowie kierunku turystyka, którzy pełnili rolę przewodników i opowiadali o atrakcjach turystycznych. Najpierw odwiedziliśmy Halosenniemi  – muzeum nad brzegiem jeziora.  a następnie Lotta Museum w Tuusula. Miałyśmy również okazje zobaczyć, gdzie mieszkał znany fiński pisarz Aleksis Kiven

Kontynuując wycieczkę, miałyśmy okazje zobaczyć infrastrukturę turystyczna wokół jeziora.

Po raz kolejny zostałyśmy zaproszone na lunch, podczas którego młodzież zaprezentowała dania konkursowe

oraz odwiedziłyśmy fińska saunę i upiekłyśmy dla nas słodkie bułeczki

 

Trzeci dzień:)

Dalszy ciąg naszej przygody w Finlandii. Aktywnie poznajemy zasady funkcjonowania edukacji w tym pięknym kraju. Każda z uczestniczek projektu po spotkaniu ze swoim mentorem udała się na obserwacje pracy szkoły. Nauczycielki przedmiotów gastronomicznych odbywały job shadowing w Pedagogicznej restauracji OPERA w miejscowości Kerava.

Nasze nauczycielki języka angielskiego zawodowego obserwowały zajęcia lekcyjne prowadzone przez mentora, a następnie przedstawiały uczniom i nauczycielom turystyki, prezentacje nt. atrakcji Przemyśla oraz metod stosowanych w nauczaniu geografii turystycznej. Odpowiadały także na pytania zadawane przez uczestników spotkania.

A nauczycielki przedmiotów turystycznych, obserwowały lekcje turystyki w fińskiej szkole.

To były wyjątkowe doświadczenia.

Drugi dzień

Kolejny dzień pełen wrażeń w Järvenpää i Kerava

Zapoznałyśmy się z fińskim systemem finansowania szkół kształcących w zawodach.

Mejra – nauczyciel turystyki – przybliżyła nam historię szkoły.

w dalszej kolejności zwiedziłyśmy dormitoria…

Wpadłyśmy również na donuty do kuchni

Potem był pyszny obiadek z deserkiem, przygotowany przez uczniów goszczącej nas szkoły. W ten sposób młodzież zaprezentowała swoje umiejętności

A potem było cos dla ducha…

  • wystawa prac konkursowych

  • koncert zespołów raperskich

 

 

Dzień pierwszy

Jak to w Finlandii, do szkoły dowiozły nas Muminki

Building Paatela

Z zewnątrz budynek wyglądał raczej niepozornie, ale za to w środku:

  • pracownie gastronomiczne

  • sala konsumencka

 

  • sala wykładowa

  • sale medialne

Przedstawicielka firmy partnerskiej zapoznała nas z fińskim systemem edukacji.

Nauczyciele szkolą się w Finlandii😊👍🏻

W ramach projektu „Nowoczesna edukacja krokiem do Europy” realizowanego na zasadach Erasmus+, finansowanego ze środków Unii Europejskiej w programie POWER, grupa 8 nauczycieli przedmiotów zawodowych odbywa w dniach 25.04-29.04.2022 r. szkolenie job shadowing w fińskich szkołach zawodowych.

Właśnie minął nam pierwszy dzień związany z podróżą. 

Wyleciałyśmy z lotniska w Krakowie. 

Lot był bez zakłóceń. 

Finlandia „z lotu ptaka” zrobiła na nas ogromne wrażenie.

i jesteśmy w Helsinkach😊😊🤩

Something …more

Cytat

Ardmore

Silmore

…Do człowieka przycinającego darń wzdłuż drogi do Bawnmore zbliżył się ogromny, upiorny pies.  Mężczyzna przestraszył się i uciekł. Później spekulowano, że niebezpiecznie zbliżył się do zakopanego skarbu, co zaniepokoiło pilnujące go zwierzę…

Youghal – lighthouse

… Latarnik opowiadał, że słyszał jak ktoś porusza się po budynku, mimo że był jedyną  osobą, która w latarni przebywała. Zdarzało się też, że spotykał widmo mnicha, które rozpływało się w powietrzu. Podobno ta sama zjawa krążyła również poza latarnią…

Still in Youghal – Priory

…Mówi się, że w tym budynku miały miejsce okropne wydarzenia, w których ucierpiały dzieci, dlatego czasem, gdy wydaje się, że nikogo nie ma i dom jest pusty, można usłyszeć płacz i zobaczyć znikającego mnicha… Kto wie, może to ten sam, który nawiedza latarnię…?

…Chodzą również słuchy, że w pewnym prywatnym domu przy głównej ulicy, życzliwy duch chciał być pomocny i położył sukienkę na łóżku gościa…

Kolejna wspaniała przygoda!!

Po wszelkich przygotowaniach nadszedł czas wyjazdu. 18 stycznia 2020r młodzież ZSU-HiG w Przemyślu rozpoczęła kolejną turę praktyki zagranicznej w Tralle w Irlandii. Najpierw…


Następnie przejazd z Przemyśla do Rzeszowa, gdzie ….

Po małych turbulencjach wylądowaliśmy na lotnisku w Dublinie, skąd autokarem dotarliśmy do wymarzonego Tralee.

Żegnamy się z Irlandią

Dzisiaj dobiega końca nasz trzytygodniowy pobyt w Tralee. Po gorączkowym pakowaniu się i ważeniu walizek, całą grupa spotkaliśmy się na parkingu, na którym czekał na nas autobus odwożący nas do Dubina. Przed nami podróż do domu, ale zostawiamy tu życzliwe irlandzkie rodziny goszczące, pomocne i kompetentne przedstawicielki YIT Simonę i Lily oraz  urokliwe Tralee i malownicze wybrzeże oceanu Atlantyckiego.

Trzytygodniowy staż zagraniczny przebiegał bez zakłóceń i można go podsumować jako bardzo udany i owocny w nowe i ciekawe doświadczenia.

TERAZ TYLKO PODRÓŻ DO POLSKI

Anna i Monika

PS.

Do zobaczenia w Polsce.

Wszystkim naszym podopiecznym życzymy już teraz UDANYCH WAKACJI 🙂

 

Już niebawem kolejny wyjazd do Irlandii.

Dzisiaj jeszcze w domu, pakowanie, zakupy,  ale jutro w sobotę o 18.00 zbiórka pod ZSU-HiG w Przemyślu i pożegnania z najbliższymi. Nadszedł czas realizacji trzytygodniowego stażu zagranicznego dla 18 uczniów naszej szkoły. Okres wakacji, ale niektórzy postawili na rozwój zawodowy, językowy i osobisty. Realizacja założonych celów stażu będzie miała miejsce w miejscowości Tralee na zachodnim wybrzeżu Irlandii. Zachęcamy do śledzenia  codziennych relacji z naszego pobytu.

Trzymajcie za nas kciuki, wasze wsparcie, wpisy i komentarze będą mile widziane.

Zespół projektowy

Ireland – we’re back! Very soon :-)

 

DSC_0063

Już za nieco ponad 2 tygodnie 24 uczestników i uczestniczek projektu ‚Moje doświadczenie dziś moim atutem w przyszłości’ realizowanego na zasadach Erasmus+ a finansowanego z programu POWER wraz z dwiema opiekunkami rozpoczną trzytygodniowe praktyki zawodowe w irlandzkich firmach!

Wkrótce także i oni będą mieli okazję poznać legendarną już irlandzką gościnność i pozytywną energię, a także odwiedzić przepiękne miejsca.

Póki co, przypomnijmy sobie pierwszy pobyt naszej młodzieży na Zielonej Wyspie w 2015r. :

http://blog.zsu-hig.edu.pl/category/praktyki-zagraniczne-irlandia-2015/

 

Wspomnień czar…

Uczniowie już dawno wrócili do szkoły i kontynuują zdobywanie nowej wiedzy oraz doświadczeń. Niektórzy zapewne w myślach wracają do pobytu w Irlandii, bowiem zdecydowana większość uczestników jest zadowolona z udziału w projekcie i chciałaby wziąć udział w podobnym stażu w przyszłości. Można powiedzieć, że dla każdego ucznia inny aspekt pobytu w Irlandii miał znaczenie.

Oto jak oceniano udział w zagranicznym wyjeździe:

„Wyjazd był dobrą decyzją. Zobaczyć kawałek świata, poznać kulturę i zdobyć referencje zawodowe – niesamowite doświadczenie. Mam nadzieję jeszcze raz wziąć udział w podobnym przedsięwzięciu”

„Można poznać nowych ludzi, nową kulturę i podszkolić język”

„Najbardziej cenne było zamieszkanie u rodowitych Irlandczyków i przebywanie z nimi na co dzień”

„Doskonały sposób na rozwinięcie umiejętności zawodowych i językowych”

„Projekt daje możliwość rozwoju języka, poznanie nowych ludzi”

„Warto wziąć udział w tego typu stażu zagranicznym ponieważ uczy nowych rzeczy w zawodzie, pokazuje wiele przedmiotów, których nie ma w naszym kraju”

„Ciekawe doświadczenie”

„Za cenne uważam doświadczenia związane z wycieczkami, życiem codziennym Irlandczyków oraz ich stosunek do obcokrajowców”

„Udział w stażu zagranicznym poszerza wiedzę i umiejętności, zdobywa kwalifikacje zawodowe, łamie bariery językowe”

„Według mnie wyjazd był niesamowity”

„Warto wziąć udział w stażu przede wszystkim ze względu na ćwiczenie języka, poznawanie Irlandczyków i ich kultury”

Jest to pierwszy projekt praktyk zagranicznych realizowany w naszej szkole w ramach programu Erasmus+ – wiele nauczyli się nie tylko jego uczestnicy ale i my, organizatorzy. Mamy nadzieję, że kolejne będą jeszcze lepsze niż ten!

Na feriach 2016 rozpocznie się druga odsłona naszego bloga, tym razem z Berlina… 😉

DSC_9500

Poznajcie Youghal i jego okolice – oczami opiekunów :)

Nasz pobyt dobiega końca, postanowiłyśmy więc pokazać miasteczko, w którym mieszkamy i pracujemy. Stwierdziłyśmy jednak, że będąc w tylu pięknych miejscach musimy podzielić się tym co widziałyśmy, przez co nasz post wraz z galerią nieco się wydłużył….

Zacznijmy od paru faktów: Youghal leży w hrabstwie Cork, które należy do najbardziej zielonych w całej Irlandii. Znajdziemy tu piękne i dzikie pejzaże, gdzie deszcz przeplata się z iskrzącym się słońcem. Miasteczka w całej okolicy pomalowane są żywymi kolorami, a Ocean Atlantycki smaga klify wybrzeża.

Naszą wycieczkę zaczniemy od Youghal –  urokliwego nadmorskiego miasteczka liczącego ok. 7 tys. mieszkańców.  Spacerując po wąskich uliczkach z łatwością natkniemy się na kilka charakterystycznych miejsc. Poniżej zdjęcie najciekawszej wieży zegarowej Clock Tower, która w przeszłości służyła także jako więzienie.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Idąc dalej wzdłuż głównej handlowej ulicy Main Street dojdziemy do kilku bardzo malowniczych zakątków:

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Ciekawostka: na plaży w Youghal nakręcono w 1954r. słynny film ‚Moby Dick’ z Gregorym Peckiem w roli kapitana Achaba.

Na naszej codziennej trasie do domu napotykamy na kościół Św. Marii uważany za najstarszy w Irlandii otoczony bardzo starym cmentarzem.

Przyległy ogród, gdzie nasi fototechnicy zaczynali przygodę fotograficzną w Youghal stanowi świetne miejsce skąd można uchwycić piękną panoramę miasteczka.OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Jako opiekunowie stażu jesteśmy na straży całą dobę – od wschodu do zachodu słońca;) Zrobienie tego zdjęcia tuż po godz. 5.00 rano nie stanowiło więc dla nas żadnego problemu…

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

a 16 godzin później…

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Dzięki uprzejmości organizatora naszych praktyk miałyśmy możliwość zwiedzić również najbliższe okolice Youghal. Miejsc, które zrobiły na nas ogromne wrażenie nie brakuje, a poniżej prezentujemy nasze ulubione.

Cove / Cobh / Queenstown – miejscowość, która stanowiła ostatni przystanek na trasie Titanica zanim wypłynął w swoją pierwszą i ostatnią podróż do Ameryki.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

W tym miejscu poczułyśmy się jak w jakimś egzotycznym kraju:

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

W kolejnym miasteczku, Kinsale, bardzo popularnym wśród turystów byłyśmy parę razy. Zauroczyły nas tam wąskie uliczki oraz port z żaglówkami:

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Jadąc wzdłuż wybrzeża z Kinsale trafimy do urokliwego Old Head. Klify i łąki nad urwiskami robią niesamowite wrażenie. Tym większe, gdy dowiedziałyśmy się, że na szczycie klifu znajduje się jedno z najbardziej znanych pól golfowych. Oto zapierające dech w piersiach widoki:

DSC_0063

DSC_0077

I najszczęśliwsze krowy na świecie wypasane tuż nad pięknym morzem:)

DSC_0106

Kolejne zwiedzane miasteczko – Clonakilty zauroczyło nas repliką miniaturowej wioski kolejowej. Feria kolorów oraz pieczołowicie odwzorowane szczegóły wprawiły nas w dobry nastrój na resztę dnia:)

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Kolejnym miejscem, którego nie możemy pominąć jest Killarney w Parku Narodowym. Zdjęcia byłyby jeszcze piękniejsze gdyby w tym dniu dopisała nam pogoda. A tak, na zdjęcia odważyli się wyjść tylko nieliczni przedstawiciele 30-osobowej grupy.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Poniżej wodospad Torc Waterford – cel naszej wędrówki przez Park.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

I nasza odporna na wiatr i deszcz modelka- Monika;)

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

W okolicach Lismore natknęłyśmy się na niezwykłe zjawisko – drzewa w całości pokryte mchem. Widok iście bajkowy, sami zobaczcie:

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Kolejny (nie)zwykły obrazek z Irlandii to zwierzaki przechadzające się po wiejskich drogach:

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

I na koniec: autorki tego posta. Niestrudzone opiekunki, a w wolnych chwilach poszukiwaczki urzekających miejsc 🙂

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Marta & Monika