Ufff… Mija właśnie pierwszy tydzień naszego pobytu w Irlandii i nadal wszyscy tu jesteśmy, cali, zdrowi i co więcej- zadowoleni 🙂
Było tyle samo startów co lądowań, dzieciaki nie pogubiły się w trakcie minimaratonu po lotnisku we Frankfurcie i nikogo nie porwały fale (pomimo niespodziewanego przypływu) już w samym Youghal. Jest dobrze.
Dziś, krótka relacja od nas – opiekunów wyjazdu.
Zapewne wiele osób myśli, że jesteśmy tu na wczasach, ale choćby dopiero wczoraj pierwszy raz poszłyśmy na spacer po plaży, i to w najbrzydszy deszczowy dzień 😉
Nie spotkałyśmy na plaży zbyt wielu ludzi ale zdałyśmy sobie sprawę, że jesteśmy bacznie obserwowane…
Dla wielbicieli ogrodów – fuksje osiągają tu imponujące rozmiary i rosną dosłownie wszędzie, nawet ‚na dziko’.
Na co dzień zajmujemy się odwiedzaniem poszczególnych miejsc praktyk i domów gdzie mieszkają uczniowie. Kontrolujemy także zapisy w dzienniczkach praktyk, a wieczorami dzwonimy do uczniów, z którymi nie miałyśmy bezpośredniego kontaktu w danym dniu (staramy się przy tym nie być nachalne…. ).
Ważną częścią naszego pobytu tutaj jest współpraca z Eamonem – organizatorem praktyk ze strony irlandzkiego partnera.
Marta i Eamon
Dzięki codziennym spotkaniom z nim, wiemy co w trawie piszczy oraz docierają do nas bardzo pozytywne opinie ze strony poszczególnych pracodawców i rodzin goszczących. Wynika to nie tylko z bardzo przyjaznego usposobienia Irlandczyków, ale też z pełnego zaangażowania i chęci pokazania się z najlepszej strony przez naszych uczniów. Wprawdzie przed wyjazdem byłyśmy pełne obaw, lecz teraz wiemy, że wyjechała z nami najfajniejsza grupa młodzieży z naszej szkoły.
Póki co wszyscy tryskają entuzjazmem i pomimo obowiązków zawodowych oraz wyzwań językowych DAJEMY RADĘ i oby tak dalej! 🙂
Marta&Monika






Czytam nowe wpisy na blogu i coraz bardziej się upewniam, że takie „wyjazdowe” praktyki naszych dzieci to strzał w dziesiątkę. My, rodzice mieliśmy chyba najwięcej obaw 🙂 Jak sobie poradzą, czy będą bezpiecznie mieszkać, czy ich angielski jest wystarczający do komunikacji w pracy ? Ale w końcu pojechali najlepsi, co ja, jako mamusia „czterech dorodnych córeczek” mogę potwierdzić 🙂
Zgłaszam się i ja jako codziennie podczytująca 🙂
Fajnie się czyta i podgląda Wasze relacje. Irlandia oczami naszych uczniów piękna.
I litości – moglibyście na coś ponarzekać bo nas tutaj zazdrość całkiem zje 😉
I jesienna pogoda jest marną pociechą 😉
A tak serio to nadal bawcie się dobrze zdobywając nowe doświadczenia. Pozdrawiamy z upalnego P-śla.
Codziennie czytam bloga i podziwiam zdjecia. 🙂 Bardzo sie ciesze ze mamy takich fajnych uczniow w naszej szkole:) i takie fajne opiekunki;););)
🙂